Wycieczka UTW „Szlakiem Pani Walewskiej”

129

Studenci wareckiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku 24 maja 2022 r. zamiast zwyczajowego wykładu pojechali na wycieczkę z serii „Tajemnice Pałaców Mazowsza” –  Szlakiem Pani  WALEWSKIEJ, na trasie Sanniki – Kiernozia – Walewice.

Zwiedzanie zaczęliśmy od Sannik. To niewielkie miasteczko w powiecie gostynińskim swą nazwę wzięło od wyrobu sań, jako służebności wobec książąt PŁOCKICH. Z Warką łączy je fakt, że podczas II wojny światowej znajdowało się tu nieopodal lotnisko I Pułku Lotnictwa Myśliwskiego „Warszawa”.Jednak tym razem, głównym celem naszej wyprawy był zespół pałacowo-parkowy należący kiedyś do rodu Dziewulskich, w którym dwukrotnie podczas letnich wakacji gościł Fryderyk Chopin. Obecnie znajduje się tu małe muzeum poświęcone kompozytorowi, a w pięknym parku okalającymi pałac są jego dwa pomniki.

Pierwszy, autorstwa wybitnej rzeźbiarki Ludwiki Kraskowskiej – Nietschowej, odsłonięto w 1985 r. Przedstawia kompozytora starszego o 10 lat (licząc od momentu jego pobytu w Sannikach), schorowanego, otulonego płaszczem.
Drugi pomnik, autorstwa Bartłomieja Kurzei stoi na wysepce, niedaleko muru oddzielającego park od kościoła. Jest o wiele młodszy i zdecydowanie sympatyczniejszy – odsłonięto go w 2014 r. Przedstawia młodego Chopina szykującego się do uderzenia w klawisze fortepianu i rozmarzoną, zasłuchaną w dźwięki muzyki pannę. Ilustruje jeden z epizodów sannickich wakacji, podczas których Fryderyk sporo czasu spędzał na przechadzkach po parku w towarzystwie zatrudnionej przez Pruszaków guwernantki. Kiedy okazało się, że panna spodziewa się dziecka, pierwsze podejrzenia padły na kompozytora. Sprawa szybko się wyjaśniła, a Chopin został nawet ojcem chrzestnym niemowlęcia.

Do Sannik przyjeżdżała onegdaj również Maria Konopnicka, bo w miejscowym młynie pracował jej syn Jan, a w cukrowni drugi syn Tadeusz. Warto dodać, że Sanniki są również znanym ośrodkiem sztuki ludowej. Spod rąk miejscowych twórców wychodzą wycinanki tzw. „klapki”, pisanki, wełniane pasiaki i narzuty na łóżka zwane odziewajki.

Kolejnym miejscem w planie naszej wycieczki była wieś Kiernozia, leżącą nad Nidą niedaleko Łowicza, której nazwa prawdopodobnie pochodzi od dzików zwanych tu kiernozami. W XVIII wieku wieś należała do starosty łączyńskiego, dziadka Marii Walewskiej. To właśnie on wybudował tu dwór i urządził rozległy park, w którym nie tak okazały jak ten w Krakowie, znajduje się kopiec Kościuszki.

W tym rodzinnym gnieździe Łączyńskich dorastała i wychowywała się z licznym rodzeństwem Maria. Ich guwernerem przez 6 lat był Mikołaj Chopin, ojciec Fryderyka. I to właśnie w Kiernozi, w krypcie kościoła pw. św. Małgorzaty w 1818 roku złożono doczesne szczątki Marii hrabiny d’Orano, I voto Walewskiej de domo Łączyńskiej, a jej serce spoczęło na cmentarzu Pere Lachaise w Paryżu.

Jadąc wąskimi malowniczymi drogami dotarliśmy następnie do Walewic. Olbrzymie cztery dęby przed pałacem zrobiły na nas niesamowite wrażenie. To historyczne miejsce z XVIII wiecznym pałacem zbudowanym dla szambelana króla Stanisława Augusta Poniatowskiego – Anastazego Walewskiego. Pałac otoczony jest pięknym parkiem, a w jego zabytkowych wnętrzach można zobaczyć apartament Napoleona i poznać dalszy ciąg ciekawej historii życia Marii. Bo tu na świat przyszedł owoc jej miłości do cesarza Napoleona Bonapartego – ich syn Aleksander Walewski, późniejszy marszałek Francji za cesarza Napoleona III.  W jednej z sal zasiedliśmy przy długim stole do obiadu. Było to niepowtarzalne wrażenie spożywać posiłek w otoczeniu pałacowych dekoracji, pięknych zabytkowych, pieców oraz obrazów. I tu również znajdujemy wątek związany z Warką, bo drugą żoną właściciela Walewic była Anna Pułaska, siostra Kazimierza Pułaskiego. W Walewicach znajduje się również znana stadnina koni półkrwi angloarabskiej.

Na tym miejscu zakończyliśmy zwiedzanie. Było super, począwszy od zwiedzanych obiektów, poprzez pogodę do wyniesionych wrażeń, bo „Piękna nasza Polska cała”. Dziękujemy pani Emilii – naszej nowej przewodniczce, która z takim kunsztem i wielką sympatią do postaci pani Marii Walewskiej przekazała nam mnóstwo wiedzy i zabrała w tak malownicze, urokliwe miejsca, gdzie przyroda i zabytki pozwoliły nam odpocząć i spędzić aktywny czas bez tłumów i gwaru.

 

UTW Warka